A ja jestem dziwnie spokojny choć płynę jeszcze mocniej chyba póki co. I
myslę że do końca pierwszego kwartału będę na plusie. A co do kursu
złotówki to anale twierdzą że idziemy na 4,25 za euro. Jak bedzie, czas
pokażę. Ja trzymam i czekam
--------------------------------------------
Zawsze to milo uslyszec pokrzepiajace slowa od towarzysza niedoli:-)))
Masz na mysli koniec pierwszego kwartalu 2007r? Dobrze by bylo, ale jak na
razie nic na to nie wskazuje. Spolka doluje niemilosiernie i mimo bardzo
niskiej ceny w ogole nie pojawia sie popyt, wiec cena obsuwa sie coraz nizej.
GROCLIN jest spolka, ktora spadla najmocniej ze wszystkich notowanych na GPW w
ciagu ostatniego roku. Jest to o tyle dziwne, ze jest sporo znacznie gorszych
fundamentalnie spolek, ktore nie tylko nie spadly ale nawet sporo wzrosly w
tym czasie.
Przyczyna jest taka, ze GROCLIN nie jest spolka spekulacyjna a jednoczesnie
coraz slabsze wyniki w ostatnich kwartalach zniechecily np. TFI do kupowania
tych walorow.
Musialaby nastapic zasadnicza poprawa wynikow finansowych, zeby pojawil sie
duzy popyt. Taka poprawa w tym roku raczej nie nastapi, niestety.
Natomiast ja podobnie jak Ty trzymam i czekam na lepsze czasy.
Troche tak jak w przeboju Kombi sprzed lat: "czekam wciaz, wierze wciaz, ze
moze cos sie zmieni..."
Pozdrawiam,
Slawek