Swoją drogą ciekawe na czyje zlecenie działali anale publikując te swoje
brednie i zatrzymując jakby nie było spadki, dlaczego w tym przypadku
pewnien palant nie krzyczy i nie zawiadamia knfu skoro pzez nich tyle osób
traci, bo wierzą w bełkot o wzrostach bez uzasadnienia? dlaczego brednie
wygłaszać w tą stronę wolno i ten palant sam to nagminnie czynił okłamując
tysiące inwestorów i przyczyniając się do strat, a prawda jest zakazana wg
tego palanta?
coś dla przypomnienia gdyby ktoś nie pamiętał:
"W zeszłym tygodniu prezes warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych
zapowiedział rozliczenie się z analitykami zbyt często używającymi w
swoich analizach słów: krach czy panika.
- Pewne zjawiska muszą zostać wyeliminowane napalmem, do zera -
powiedział Sobolewski, odnosząc się do tych, którzy komentując
ostatnie spadki kursów na giełdzie używali bardzo emocjonalnych ocen.
Prezes GPW chce powołać coś na kształt rady etyki i ładu
informacyjnego. Ma ona odpowiadać za standardy podawania informacji i
komentarzy analityków."
i do tego brednie i dowód na wyjątkową szkodliwość i realny argument dla
knfu, kim powinien się zająć:
"Jednak prezes giełdy, oskarżając analityków za stronnicze i nie mające
oparcia w gospodarce opinie, sam zapomina o swoich wypowiedziach,
które okazały się zupełnie mylne. Jeszcze rok temu Sobolewski
kategorycznie stwierdził, że naszą giełdę czeka jeszcze kilka lat
hossy. "
pzdr,
dkzzzzzzzzzzzz.
"Jednak prezes giełdy, oskarżając analityków za stronnicze i nie mające
Artur Skoneczko" Gazeta finansowa
jeden palant pewnie tego dziennikarza by do knfu podał za podważanie
autorytetu, który mu się wydaje że ma.
pzdr,
dkzzzzzzzz.
Pozdrawiam
Pawel Rejczak
Bankier.pl
Wlasnie wypada lokalny dolek opisywanego niedawno na grupie cyklu M.
Armstronga, dodatkowo pokrywa sie to z przesileniem wiosennym.
Nie pamiętam, gdzie były Twoje prognozy. Chętnie bym je poczytał.
przecież oni naprawdę niewiele potrzebują. zaniżyli wskaźniki, grali pod
zaniżone wskaźniki, wyszły złe, ale dla nich dobre i pretekst był...
z moich amatorskich zabaw wynikło to:
http://www.wrzuta.pl/obraz/l4w8Rpf1kG/djia
mam nadzieję, że jakichś większych gaf nie popełniłem ;)
na mój gust jak przebije ten "ostry trend spadkowy" górą to mamy spore
szanse na wzrosty, bo dow dawno nie zwiedzał tejże górnej granicy. na
logikę też ten słabszy trend jest logiczniejszy - start ma na zasadzie
"dołek-szczyt".
a wykres jest z 19.03. 20.03 co ciekawe ZNÓW skończyli prawie na górnym
ograniczeniu trendu.
wiem, że powinno się robić na świeczkach, ale wychodzi dokladnie tak
samo (tylko jest pole na wzrost lekki w trakcie sesji nastepnej).
również 4 należy przesunąć o szczyt wcześniej - bo jest wyżej. ten
szczyt który na tym wykresie jest jako 4 - jest szczytem fali 2 podcyklu
fali 5tej tego gigantycznego impulsu bessy. na szybko to robiłem, aby
wytlumaczyc znajomemu, aby sie wstrzymal z wsadzaniem pieniedzy w
fundusze - bo pieron wie jak sie to rozwiaze ;)
osobiście jestem zwolennikiem opcji spadkowej, jednakże wzrost jest
możliwy. co więcej "większość" jakoś go nie widzi, wszyscy widzą spadek.
nastąpiłaby rewizja oznaczeń fal. bo jak wiadomo elliotem świetnie się
analizuje fakty, a przyszłość... do przyszłości zawsze trzeba mieć
scenariusz B i sposoby, aby rozpoznać, że scenariusz A nie działa...
niestety gpw jest mocno skorelowane z ruchami na dj, i co gorsza, jest
chyba czasami również skorelowana w plamami na słońcu - czasami aż
człowiek ma wrażenie, że nią ktoś steruje jak mu się chce. koncowke
znamy przecież... :)